sobota, 24 września 2016

[370.] Jak skomponować koreański rytuał pielęgnacyjny w 10 krokach z użyciem kosmetyków dostępnych w Polsce?


Książka "Sekrety Urody Koreanek" to obowiązkowa lektura dla osób dbających o cerę. Czyta się ją jednym tchem, zawarte w niej informacje są przejrzyste i dokładnie wytłumaczone. Jednak po przeczytaniu książki można odczuć lekki zawód: jak pielęgnować cerę w poprawny sposób, skoro w Polsce kosmetyki Koreańskie nie są popularne? A jeśli jest możliwość ich zakupu, ceny nie należą do najniższych.

Dodatkowym problemem Koreańskich kosmetyków sprowadzanych do Polski jest to, że nie zawsze mają dobre składy. Śledzę troszkę azjatycki rynek- słowo "azjatycki" jest bardzo ogólne: Azja to i Rosja, i Chiny, i Japonia, i Indie, i Korea a w każdym z tych miejsc pielęgnacja i podejście do skóry troszeczkę się różni. To, co łączy pielęgnację powyższych Państw, to wykorzystywanie zasobów- ziół i olejków- występujących na danym rejonie oraz nacisk na wysokie stężenia substancji aktywnych a także naturalność kosmetyków. Kosmetyki Koreańskie potrafią mieć piękny skład, bezpieczny i naturalny a do tego z wykorzystaniem niespotykanych nigdzie indziej egzotycznych roślin. Niestety, sprowadzenie tych kosmetyków wiąże się z kosztami. W Polsce jeszcze nie spotkałam się z Koreańskimi kosmetykami, których skład uznałabym za bezpieczny.


Dlatego w dzisiejszym wpisie chciałabym Wam zaproponować rytuał pielęgnacyjny składający się z 10 kroków, opisany w książce "Sekrety Urody Koreanek" autorstwa Charlotte Cho, jednak z wykorzystaniem kosmetyków i surowców dostępnych na naszym rynku. Wymienione przez Charlotte kroki są uniwersalne i na szczęście można dopasować je do kosmetyków dostępnych w każdym Państwie! Oczywiście skupimy się na kosmetykach w 100% naturalnych =).

1. Kosmetyk do demakijażu i olejek myjący
Zwłaszcza, jeśli nosimy makijaż, bardzo ważnym jest, żeby oczyszczać skórę dwuetapowo: do tego celu może posłużyć nam płyn micelarny, mleczko lub najzwyklejszy olej. Płyn micelarny nakładamy przy pomocy płatka kosmetycznego, natomiast mleczko lub olej nakładamy dłońmi i wykonujemy krótki masaż. Charlotte zaleca, by demakijaż oczu oraz ust wykonać przy użyciu płynu natomiast pozostałą część twarzy zmyć olejem (możemy również wykorzystać mleczko, ponieważ jest to oleisty kosmetyk). Wspomina, że ważne są ruchy okrężne wykonywane do góry, by zapobiegać utracie elastyczności skóry. Co ciekawe, autorka zaleca stosowanie tego kroku również rano.


Płyny micelarne, które mogę polecić: LINK
Przepis na płyn micelarny: LINK

Mleczka, które mogę polecić: 
- arnikowe mleczko oczyszczające, Sylveco
- nawilżające mleczko do demakijażu Vianek,
- odżywcze mleczko do demakijażu Vianek,
- oczyszczające mleczko do twarzy z proteinami jedwabiu Organic Therapy
- nawilżające mleczko do twarzy, Natura Siberica
- mleczko fito-oczyszczające dla suchej i wrażliwej skóry, Planeta Organica

2. Kosmetyk myjący na bazie wody
Czyli emulsja, pianka lub żel. Po zmyciu makijażu pory są odsłonięte i należy oczyścić je dogłębnie: w tym celu znów należy wykonać krótki masaż okrężnymi ruchami dłoni kierując się ku górze. Oczyszczenie dogłębne skóry zapobiega pojawianiu się niedoskonałości cery a także umożliwia lepszą penetrację substancji aktywnych zawartych w kolejnych kosmetykach. Dzięki dokładnemu oczyszczeniu cery obserwujemy lepsze działanie kosmetyków później aplikowanych. Punkt ten wykonujemy zarówno rano jak i wieczorem.

Jak powinno się dokładnie oczyszczać cerę i dlaczego?: LINK
Informacje o SLS/SLES- mocnych substancjach myjących: LINK

Polecam:
- tymiankowy żel do mycia twarzy, Sylveco
- żel do mycia twarzy, Biolaven
- odżywczy żel do mycia twarzy, Vianek
- głęboko oczyszczająca pianka, Eco Laboratorie
- nawilżająca pianka, Eco Laboratorie
- emulsja do mycia twarzy, Vianek
- delikatna pianka do mycia twarzy tłustej i mieszanej, Natura Siberica


3. Kosmetyk złuszczający
Peeling (drobnoziarnisty lub enzymatyczny) lub kosmetyk z kwasem. Złuszczanie skóry ma służyć pozbyciu się martwych komórek naskórka, ponieważ zalegające są przyczyną czopowania ujść gruczołów łojowych oraz tzw. "suchych skórek". Zbyt mocne złuszczanie poprzez stosowanie gruboziarnistych peelingów lub wykonywanie peelingu częściej niż 1x w tygodniu prowadzi do podrażnienia żywej warstwy naskórka a w efekcie zaczerwienienia, uczucia ściągnięcia cery lub wzmożonego łojotoku, wyprysków oraz rozszerzonych porów.


Polecam:
- peeling enzymatyczny/oczyszczający/wygładzający, Sylveco,
- odżywcza maseczka- peeling do twarzy, Vianek
- żeńszeniowy scrub do twarzy dla cery tłustej i problematycznej, Babuszka Agafia
- ryżowy peeling  do twarzy do wszystkich typów cer, Babuszka Agafia
- rumiankowy żel do mycia twarzy, Sylveco
- normalizujący żel do mycia twarzy, Vianek

4. Tonik
Zadaniem toniku jest wyrównanie pH skóry po zastosowaniu żelu, emulsji lub pianki. Umożliwi to zachowanie prawidłowych funkcji skóry jakim jest obrona przed rozwojem drobnoustrojów chorobotwórczych a także lepszego wchłaniania substancji czynnych z kosmetyków.

Informacje o tonikach i prawidłowym pH: LINK


Zamiast gotowego toniku, serdecznie polecam hydrolaty:
- do cery tłustej, mieszanej i trądzikowej: szałwiowy, miętowy, z czystka, oczaru wirgilijskiego
- do cery normalnej, suchej i wrażliwej: różany, ylang-ylang, jaśminowy, rumiankowy
- do cery naczynkowej: różany, geranium, pomarańcza gorzka

5. Esencja
Kosmetyki określane "esencją" występują właściwie tylko w Korei. To właśnie ten rodzaj kosmetyku, w mniemaniu Koreanek, przyczynia się do zachowania ich urody. W esencjach zawarte są wyciągi rodzimych roślin: w Korei bardzo popularnych, dla nas brzmiących egzotycznie i tajemniczo. W kwestii esencji polecam sporządzanie mocnego naparu z naszych rodzimych ziół: zachęcam do ich własnoręcznego zbierania, jeśli macie taką możliwość! Esencje aplikuje się wieczorem zaraz po toniku, ponieważ nie blokuje wnikania następnych kosmetyków. Wykonywanie naparu na bieżąco jest gwarancją wysokiej ilości substancji aktywnych zawartych w ziołach. Do sporządzenia esencji możemy wybrać jedno lub kilka ziół: należy zalać je wodą o temperaturze zawartej w opisie opakowania i odstawić na kilka godzin. Po tym czasie odcedzić zioła od naparu. Dla wzbogacenia mieszanki, można dodać kilka kropel gliceryny, pantenolu lub kwasu hialuronowego. Esencję najlepiej aplikować poprzez spryskanie twarzy lub przy pomocy płatka kosmetycznego.

Polecam:
Cera tłusta, mieszana i trądzikowa: kora wierzby, fiołek (bratek), mięta, pokrzywa, kora dębu
Cera normalna i sucha: prawoślaz (malwa), mniszek, robinia akacjowa
Cera wrażliwa: skrzyp, lipa, kora brzozy, rumianek
Cera naczynkowa: kasztanowiec, bluszcz, aronia


6. Ampułka, koncentrat lub serum
Kosmetyki nakładane pod maseczkę lub krem. Stosowane 2-3x w tygodniu. Ich zadaniem jest wzbogacenie i potęgowanie działania maseczek oraz kremów. Zawierają wysokie stężenia substancji aktywnych: nierzadko są mocniejsze niż kosmetyki do stosowania codziennego. Na rynku znajdziemy wiele gotowych produktów, ale jako ciekawostkę podpowiem, że do wykonania tego kroku możemy również użyć olejku.

Spis olejów dopasowanych do różnych typów cer: LINK


Polecam:
- serum przeciwzmarszczkowe, Biolaven
- serum do cery tłustej i mieszanej, Planeta Organica
- serum do cery suchej i wrażliwej, Planeta Organica
- serum "Zatrzymanie Młodości" Babuszki Agafii

7. Maseczka w płachcie
W Polsce maseczki w płachcie nie są zbyt popularne. Do tej pory spotkałam się tylko z jedną maseczką w płachcie o w miarę dobrym składzie- jednak nie idealnym. Jest to "Baby Pet Magic Mask Sheet Whitening Seal" firmy Holika Holika- w ofercie tej marki znajdziemy kilka maseczek w płachcie ale tylko "Whitening Seal" ma w miarę naturalny skład.

Na szczęście taką maseczkę możemy sporządzić same! Głównym składnikiem maseczek w płachcie są substancje płynne, które ciężko byłoby nałożyć na twarz bez "konstrukcji podtrzymującej" jaką jest płachta. Same bawełniane płachty można zamówić na aliexpress. Nasączamy jedną w soku z wyciśniętych lub poszatkowanych: cytryn, jabłek, truskawek, ogórków, pomidorów, marchewek, lekko odciskamy i nakładamy na twarz. Do soku możemy dodać napar z ziół (patrz: esencja), olejek, humektanty jak gliceryna, kwas hialuronowy, aloes lub substancje łagodzące, tj. pantenol, allantoinę. Maseczkę w płachcie stosujemy 1-2x w tygodniu trzymając na twarzy ok. 20 minut.

8. Krem pod oczy
Skóra wokół oczu znacznie różni się od pozostałych partii twarzy: jest dużo bardziej cienka i delikatna. Ma płytko położone gruczoły łojowe co sprawia, że stosując na tę okolice zbyt gęste kremy czy olejki, może dojść do powstania prosaków. Dlatego warto stosować kremy specjalnie dedykowane tej okolicy. Powinny mieć one lekkie konsystencje i dobrze się wchłaniać. Na noc warto nałożyć krem pod oczy grubą, białą warstwą: w ten sposób kosmetyk będzie lepiej nawilżał okolice oka bez ryzyka zaczopowania ujść gruczołów łojowych i powstania prosaków.


Polecam:
- łagodzący krem pod oczy, Sylveco
- nawilżający krem pod oczy, Vianek
- odżywczy krem pod oczy, Vianek
- krem pod oczy "Zatrzymanie Młodości" Babuszka Agafia
- krem z ekstraktem z ogórka, Make Me BIO
- krem pod oczy z różą/granatem, Cien Nature

9. Kosmetyk nawilżający
Czyli krem na noc lub maseczka całonocna: kosmetyk o bogatej konsystencji, który odżywi, zregeneruje, nawilży skórę i wspomoże jej procesy naprawcze. Warto pamiętać, że w nocy skóra się regeneruje, dlatego to, co nakładamy na skórę na noc, daje najlepszy efekt. Dlatego kremy nakładane na noc powinny mieć konsystencje, które będą się wolniej wchłaniać, by skóra mogła pobierać substancje aktywne całą noc. Maseczki całonocne to taki rodzaj maseczek, który jest w Polsce całkiem popularny: to maseczki o konsystencji kremu, które wchłaniają się w skórę a nie zasychają na niej. Maseczki te występują w saszetkach lub tubkach. Zanim zdecydujemy się na pozostawienie maseczki na całą noc, dokładnie przeanalizujmy skład, czy nie znajdują się w niej substancje, które nie powinny mieć długiego kontaktu ze skórą (np. kwasy), by nie mieć rano przykrej niespodzianki na twarzy.


Polecam:
- maseczka anti-ageing do cery dojrzałej, Natura Siberica
- maseczka odżywcza do cery suchej i normalnej, Natura Siberica
- kremy firmy Make Me BIO: "Orange Energy", "Roses Garden", "Featherlight"
- krem brzozowy/brzozowo-nagietkowy/brzozowo-rokitnikowy z betuliną, Sylveco

10. Emulsja z filtrem przeciwsłonecznym
Koreanki rankiem aplikują krem z filtrem UV zamiast kremu nawilżającego. Stosowanie kosmetyków z filtrem skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry (zostało to nawet potwierdzone naukowo). Koreanki sięgają po kosmetyki z filtrem 50+ przez cały rok, a nawet dokładają go w ciągu dnia. W ten sposób zapewniają sobie wysoką ochronę przed promieniowaniem UV.

Kosmetyki promieniochronne o dobrych składach: LINK


Jestem ciekawa, czy czytałyście książkę "Sekrety Urody Koreanek"? Próbowałyście tych 10 kroków? Lubicie tak bogatą pielęgnację czy jesteście minimalistkami?

Pozdrawiam serdecznie!